Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuinanleg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuinanleg. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 listopada 2012

Narodziny...

         Czekalo cierpliwie Nasze Miejsce . Czekalo kilka lat, bo wazniejszy byl dach nad glowa. Kiedy dach nad glowa byl w miare gotowy , glowa mogla zaczac wreszcie snuc plany co do Miejsca.  Plany byly raczej mgliste . W bardzo grubym zarysie, mniej wiecej i "na oko".
          Nawet najbardziej mglisty plan musi miec wykonawce. Wykonawca w naszym wypadku musial miec koparke i znac sie na projektowaniu ogrodow. Po kilku nieudanych probach znalezlismy Pana Fachowca od .....melioracji ! Pan Fachowiec mial serce i patrzyl na Miejsce naszymi oczami. Panu Fachowcowi bedziemy wdzieczni do grobu za kazdy rowny, poziomy metr kwadratowy, ktory mu sie udalo wyczarowac na Naszym Miejscu !!!



Nadszedl wreszcie dlugo wyczekiwany wrzesniowy poranek 2009
..i zaczal sie chaos.













         10 dni i 300 ton ziemi pozniej urodzil sie ogrodek, ktory rosnie i pieknieje na pocieche nam i ptakom i motylom i owadom  i reszcie calej. Kusi nowymi pomyslami, powoduje, ze hobby przeradza sie w obsesje ...hm... Ciag dalszy nastapi .